Ciężki los blogera

Życie wśród masy stereotypów jest trudne. Nie zawsze panujemy nad emocjami i efekty bywają różne. Jedynie nic nie robiąc nie narażamy się na krytykę, i stąd śmiem twierdzić, iż ciężki jest los blogera.

Ciężki los blogera

Jak w każdym społeczeństwie można trafić na mniej lub bardziej nieprzyjemne persony, i niech nie zwiedzie Cię myśl, że Cię nie lubią. Oni po prostu tacy są. Starając się zwrócić na siebie uwagę podejmują się kolejnych i kolejnych coraz dziwniejszych zagrywek, które w efekcie działają na ich niekorzyść. Niestety, nie jest to niekorzyść z gatunku tych średniowiecznych, kiedy to złodziejom ucinano dłonie, i jasno widziałeś z kim masz do czynienia. Ale ślady pozostawione w sieci nie są nie do wykrycia.

a gdyby tak…

Jasno napisać że blogerzy są be i się z nimi nie identyfikuję? Jedna z blogerek przekonała się o skutkach takiego działania na własnej skórze będąc wykluczaną z kolejnych wartościowych grup dla influencerów. Bo skoro „woli być nikim niż blogerką” to pozostańmy przy tym pierwszym. Nie chcę stawać na równi z telewizją śniadaniową i linkować do takich ewenementów – dlatego pozostawmy to tylko jako przestrogę.

no bo przecież…

Jeśli myślisz, że twórcy internetowi to rozwydrzona banda pseudocelebrytów – to nie możesz być w większym błędzie. Każdy bloger publikuje tylko to co chce, i choć niektórych można tanio kupić – lepiej patrzeć w kierunku tych, którzy cenią swoją autentyczność. Nawet jeśli większość oszukuje – ten właściwy pozwoli na znacznie lepsze efekty – i krótko i długoterminowe.

ups

Z jednej i drugiej strony zdarzają się wpadki. Zarówno zleceniodawcy zgłaszający się do blogerów potrafią nie zostawić możliwości porozumienia dla blogera, jak i blogerzy w kierunku większych firm. Takich przykładów jest wiele, a winne są obie strony. Hotel i youtuberka? doczepiane włosy (którzy zorganizowały konkurs na najlepszy hejt – namawianie do linczu jest chyba karalne?) i blogerka która nie odpowiadała na wiadomości?

przesądzone?

Niekoniecznie. Dotychczasowe wielkie budżety które pożerały kampanie z największymi rozejdą się na mniejsze i efektywniejsze współprace. Wkraczający 2018 rok jest momentem mikroinfluencerów. Masa narzędzi, forów, agencji i grup umożliwia naprawdę dobrą informację pod względem wyszukiwania najlepszego influencera. Czas opierania się na rankingach odchodzi w zapomnienie, na korzyść małych i zaangażowanych społeczności. Działaj. A może dziś jest Twój dzień?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

7 komentarzy “Ciężki los blogera”

%d bloggers like this: